19.10.2023 | Czytano: 177

Powyborcze pamiątki

Wybory za nami. W ostatnich tygodniach każde możliwe miejsce przy popularnych ciągach komunikacyjnych w Trójmieście obwieszone zostało banerami kandydatów, walczących o nasze głosy. Estetyka wielu z nich, powieszonych niechlujnie, poszarpanych przez wiatr była raczej antyreklamą.

Wiele osób zastanawia się, jakim to prawem kandydaci zajmowali balustrady mostów, barierki przy skrzyżowaniach i inne elementy miejskiej architektury. Czy zwykły zjadacz chleba też może sobie powiesić baner na balustradzie wiaduktu nad główną drogą? Czy można zareklamować tak produkt lub usługę? Jak werszcie ma się to bezpieczeństwa na drogach, kiedy banery zasłaniają przejścia dla pieszych a fruwające na wietrze płachty odciągają uwagę kierowców?

Przychodzi na myśl jedynie stare powiedzenie. Co wolno wojewodzie, to nie tobie ... - tym bardziej, kiedy miejska infrastuktura wykorzystywana jest w ten sposób przez miejskiego radnego.
 

Wybory już za nami, ale większość banerów jednak pozostała. Coraz bardziej zniszczone, coraz bardziej niechlujnie wiszące zaśmiecają okolicę naszych domów i miejsc pracy. Według oboiwiązującego prawa, kandydaci mają usunąć je w ciągu 30 dni. Powtórzę, trzydziestu dni! Znaczy to, że jeszcze przez miesiąc mogą one szpecić naszą okolicę.
 

Na szczeście są tacy, którzy nie czakając na wymagane terminy postanowili ulżyć nam estetycznie zaraz po wyborach. Taką akcję już w poniedziałek rozpoczął Jarosław Wałęsa. To co prawda tylko kropla w morzu, ale cieszymy się, że sprzątanie banerów odbyło się u tego kandydata z równą werwą, jak ich rozwieszanie przed wyborami. Liczymy na równy entuzjazm u pozostałych.
 

 
wo/

Komentarze

reklama