02.06.2026 | Czytano: 43

160 milionów na ulice i walka z zadłużeniem. Lepsi od Lęborka?

Dwa ekonomiczne tematy poruszył podczas wczorajszej (01.06) konferencji prasowej burmistrz Chojnic Arseniusz Finster. Pierwszy dotyczył inwestycji drogowych. Drugi zadłużenia samorządu i porównania Chojnic z Lęborkiem, który wypuścił na rynek obligacje miejskie.

Konferencję zorganizowano w plenerze, konkretnie na boisku treningowym chojnickiego Kolejarza. Burmistrz odpowiadał między innymi na pytanie, czy w Chojnicach buduje się dużo ulic. Jego zdaniem odpowiedź jest jednoznaczna.

- Mamy się naprawdę czym pochwalić - mówił Arseniusz Finster.

19 ulic w 6 lat

W ostatnich sześciu latach w mieście powstało lub zostało przebudowanych 19 ulic. Wśród tych inwestycji są ulice: Wyszyńskiego, Rzepakowa, Obrońców Chojnic, Grunowo, Sikorskiego, Sobierajczyka, Czereśniowa, Winogronowa, Gdańska, Leśna, Modrzewiowa, Droga do Igieł, Działkowa, Willowa, Przytorowa i Miętowa.

Do tego w ubiegłym roku oddano do użytku długo oczekiwane zachodnie obejście Chojnic. Nowa droga połączyła ulice Bytowską, Człuchowską i Sępoleńską. Znacznie poprawiła komunikację na terenie miasta i odciążyła centrum.

W sumie na inwestycje drogowe wydano ponad 160 mln zł. W przypadku części zadań miasto korzystało z wysokiego dofinansowania zewnętrznego. Przy niektórych drogach finansowanie z budżetu państwa sięgało nawet 90 procent.

Kredyty bankowe czy obligacje miejskie. Co lepsze?

Drugim tematem konferencji było porównanie Chojnic i Lęborka w sprawie radzenia sobie z zadłużeniem lokalnego samorządu. Przypomnijmy, Lębork to miasto podobnej wielkości. Tamtejszy samorząd wypuścił na rynek obligacje miejskie. Burmistrz Finster zastanawiał się dzisiaj głośno, czy korzystniejsze jest takie rozwiązanie, czy jednak korzystanie z usług banków.

Oba miasta mają podobne zadłużenie. Lębork około 100 mln zł, Chojnice 106 mln zł. W przeliczeniu na mieszkańca daje to odpowiednio 2952 zł w Lęborku i 2787 zł w Chojnicach. Zatem, według burmistrza Finstera, można oba samorządy porównywać.

Szukając dróg wyjścia z zadłużenia Lębork wyemitował obligacje na 20 mln zł. Są one oprocentowane na 0,8 procenta plus WIBOR. WIBOR to wskaźnik oprocentowania pożyczek na rynku międzybankowym. Mówiąc prościej, jest to stawka, od której zależy koszt wielu kredytów i obligacji o zmiennym oprocentowaniu. Obecnie wynosi 3,7 proc.

Miasto Chojnice korzysta natomiast z finansowania bankowego na poziomie 0,35 procent (taka marża była przy ostatnim zaciąganym przez miasto kredycie) plus WIBOR. Zdaniem burmistrza to oznacza, że Chojnice podjęły lepszą decyzję, bo płacą zdecydowanie niższe odsetki. Podsumowując: w tym przypadku kredyt jest tańszym narzędziem niż emisja obligacji.

- Na usługi bankowe typu kredyt ogłaszamy przetarg. Banki rywalizują, a to jeszcze dodatkowo pozwala nam na uzyskanie lepszego oprocentowania - mówił Arseniusz Finster.

Przepraszam, pomyliłem się - mówi burmistrz

Na zakończenie tego wątku burmistrz odniósł się do nieprawdziwej informacji, jaka padła podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej. Chodziło o stwierdzenie, że Chojnice nie korzystają z usług banków zachodnich. Dzisiaj Finster sprostował te słowa.

- Przepraszam wszystkich za wprowadzenie w błąd. Korzystamy z usług ING Banku Śląskiego, gdzie większościowy pakiet ma bank ING - mówił burmistrz.

ING Bank Śląski jest polskim bankiem, ale jego większościowym akcjonariuszem jest ING Bank N.V. z Holandii. Oznacza to, że za bankiem stoi holenderska grupa finansowa.

Fot. Robert Ważyński

Komentarze

reklama