13.08.2026 | Czytano: 495

Plan Ogólny uchwalony. Nowe zasady zabudowy w gminie Chojnice

Radni gminy Chojnice uchwalili Plan Ogólny Gminy. Dokument zmienia zasady dotyczące zabudowy praktycznie na całym jej terenie. Najważniejsza informacja dla osób planujących budowę jest taka: do końca sierpnia można jeszcze składać wnioski o warunki zabudowy na dotychczasowych zasadach. Później możliwości inwestycyjne będą zależały m.in. od tego, w jakiej strefie znajduje się działka i czy leży w obszarze uzupełnienia zabudowy.

Plan ogólny zastąpi dotychczasowe studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Obowiązek przygotowania nowego dokumentu wynika z reformy planowania przestrzennego.

13 stref i nowe zasady

Jak tłumaczył podczas sesji Marek Żuchowski z firmy Urban Consulting, teren gminy został podzielony na 13 rodzajów stref planistycznych. Określają one, jaka zabudowa i jakie funkcje będą dopuszczalne na poszczególnych terenach.

Drugą ważną zmianą są obszary uzupełnienia zabudowy. W dużym uproszczeniu to właśnie w ich granicach będzie można uzyskać warunki zabudowy dla nowych budynków tam, gdzie nie obowiązuje plan miejscowy.

Wnioski złożone przed utratą mocy obecnego studium będą rozpatrywane według starych zasad.

- Wszyscy, którzy złożyli wniosek przed wejściem w życie nowych zasad, będą mieli te wnioski rozpatrzone na obowiązujących dotychczas przepisach - uspokajał Żuchowski.

Jest miejsce na rozwój, ale tylko około 100 hektarów

Gmina Chojnice jest w dobrej sytuacji, ponieważ liczba mieszkańców rośnie. To ważne, bo możliwości wyznaczania nowych terenów mieszkaniowych oblicza się według ustawowych wzorów opartych m.in. na prognozach demograficznych.

- Wasza gmina jest w tym dobrym położeniu, że prognozy demograficzne są pozytywne - mówił Żuchowski. Podkreślał, że niewiele gmin może dziś wyznaczać dodatkowe tereny pod mieszkaniówkę.

Gorsza wiadomość jest taka, że oczekiwania mieszkańców są znacznie większe niż możliwości. Wójt Zbigniew Szczepański mówił o około 100 hektarach, które można było przeznaczyć na nowe tereny mieszkaniowe.

Skalę zainteresowania pokazały konsultacje. Do projektu wpłynęły 432 uwagi. 46 uwzględniono w całości, 43 częściowo, a 343 odrzucono.

Wójt nie dziwi się rolnikom, którzy chcą przekształcać grunty. W gminie jest około tysiąca rolników, z czego około 500 prowadzi gospodarstwa liczące zaledwie około 5 hektarów.

- Na 5 hektarach dzisiaj trudno utrzymać rodzinę na przyzwoitym poziomie życia - mówił Szczepański.

Jeden z rolników chciał przeznaczyć pod działki budowlane aż 20 hektarów, czyli jedną piątą całej dostępnej puli.

Plan nie jest na zawsze

Marek Żuchowski zaznaczył, że plan ogólny nie jest dokumentem, którego nie będzie można ruszyć przez 10 czy 20 lat. Przeciwnie. Wraz z realizacją wydanych wcześniej warunków zabudowy sytuacja będzie się zmieniała, a plan będzie można aktualizować, również tylko dla części gminy.

Spór o 12 metrów w Charzykowach

Dyskusję wywołała dopuszczona w Charzykowach maksymalna wysokość zabudowy wynosząca 12 metrów. Radna Kamila Mamczarek przypomniała, że jej wniosek o obniżenie tego parametru został odrzucony.

- Wszyscy wiemy, że jeżeli te wskaźniki będą wpisane w planie ogólnym, to inwestorzy będą budować tak wysokie bloki - mówiła.

Żuchowski przyznał, że w niektórych miejscach 12 metrów może być wartością zbyt dużą, ale zaznaczył, że to jedynie maksymalny pułap. Niższe wysokości będzie można ustalać w planach miejscowych.

Wójt skomentował, że nie dziwi go reakcja Kamili Mamczarek, nazywając ją „indywidualistką” w samorządzie.

- Nie jestem indywidualistką, tylko radną, która staje po stronie mieszkańców, a nie inwestorów - odparła Mamczarek.

Pomyłka przewodniczącego

Po ponad roku prac plan został przyjęty. Nie obyło się jednak bez małego zamieszania. Przewodniczący rady Józef Kołak podniósł rękę za uchwałą, ale przez pomyłkę na tablecie zagłosował przeciw. Głosowanie trzeba było powtórzyć.

Po reasumpcji plan ogólny został przyjęty 11 głosami za, przy jednym wstrzymującym się. Od głosu wstrzymała się Kamila Mamczarek, która wyjaśniła, że nie zgadza się ze sposobem rozpatrzenia uwag mieszkańców.

 

Robert Ważyński

Komentarze

reklama