15.08.2026 | Czytano: 260

"Zemsta nietoperza” po krynicku. Siódmy dzień Festiwalu Kiepury pełen muzyki, miłości i humoru (zdjęcia)

Romantyczne duety inspirowane historią Jana Kiepury i Marthy Eggerth, a także pełna humoru „Zemsta nietoperza” Opery Krakowskiej – tak wyglądał siódmy dzień 59. Festiwalu im. Jana Kiepury w Krynicy-Zdroju. Wypełnione publicznością wydarzenia połączyły muzykę, teatr i opowieść o miłości, a artyści zadbali również o mocny krynicki akcent.

Siódmy dzień festiwalu rozpoczął się od koncertu „Zakochani jak Kiepura”, który odbył się w krynickim Amfiteatrze. Inspiracją dla wydarzenia była niezwykła historia Jana Kiepury i Marthy Eggerth – jednej z najbardziej znanych par świata opery i operetki. Ich wspólne życie prywatne i kariera sceniczna stały się punktem wyjścia do muzycznego spotkania, w którym wystąpiły śpiewające pary małżeńskie.

Na scenie pojawili się Julia i Sebastian Mach, Hanna i Łukasz Ratajczak oraz Ewelina Szybilska i Łukasz Gaj. Artystom towarzyszył Zespół Strauss Ensemble pod dyrekcją Artura Jaronia. Koncert poprowadzili Ryszard Rembiszewski oraz Iwona Wujastyk, dyrektor Mazowieckiego Teatru Muzycznego im. Jana Kiepury.

Program koncertu wypełniły utwory ukazujące różne oblicza miłości – od romantycznych uniesień po radość wspólnego życia. Szczególnego znaczenia nabrały interpretacje artystów, którzy są partnerami również poza sceną. Ich wspólne wykonania nadały muzycznemu spotkaniu wyjątkową autentyczność.

Jednym z najbardziej wzruszających momentów było wykonanie słynnego utworu „Usta milczą, dusza śpiewa”. Do śpiewających artystów dołączyła publiczność, a wypełniony po brzegi Amfiteatr wspólnie zaśpiewał jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów związanych z operetkowym repertuarem.

Wieczorem festiwal przeniósł się do Pijalni Głównej, gdzie publiczność obejrzała „Zemstę nietoperza” Johanna Straussa w wykonaniu artystów Opery Krakowskiej. Klasyczna operetka na kilka godzin zamieniła Krynicę w wiedeńskie salony pełne balów, miłosnych intryg, przebieranek i komediowych pomyłek.

Twórcy spektaklu postanowili jednak nadać dobrze znanej historii lokalny charakter. Oryginalna akcja rozgrywa się w XIX wieku w miejscowości kuracyjnej pod Wiedniem, natomiast w krynickiej realizacji miejscem wydarzeń stała się właśnie Krynica. Nawiązania do uzdrowiska sprawiły, że klasyczna historia otrzymała dodatkowy wymiar i stała się bliższa festiwalowej publiczności.

„Zemsta nietoperza” opowiada o pozornie niewinnym wieczorze, który prowadzi do serii kłamstw, przebieranek i intryg. Gabriel von Eisenstein zamiast odbyć karę za obrazę urzędnika wybiera się na bal księcia Orłowskiego. Jego żona Rosalinda, podejrzewając niewierność męża, postanawia sprawdzić, co wydarzy się podczas wieczoru. W całą historię angażuje się również doktor Falke, który planuje zemstę na Eisensteinie za dawny żart.

Bal, maski i kolejne nieporozumienia prowadzą bohaterów aż do więzienia, gdzie kolejne tajemnice zaczynają wychodzić na jaw. Krynicka realizacja podkreślała przede wszystkim rozmach, taneczność i komediowy charakter dzieła Straussa.

W spektaklu wystąpili Adam Sobierajski jako Alfred, Iwona Socha jako Rosalinda, Janusz Dębowski jako doktor Blind, Kamila Mędrek-Żurek jako Ida, Krzysztof Kozarek jako Gabriel von Eisenstein, Michał Kutnik jako doktor Falke, Monika Korybalska jako książę Gigi Orlovsky, Rafał Pawłowski jako Frosch, Sebastian Marszałowicz jako Frank, Wołodymyr Pankiw jako Zakrystian oraz Zuzanna Caban jako Adela. Spektakl poprowadził Marcin Nałęcz-Niesiołowski.

Muzyka, pełna elegancji, lekkości i charakterystycznego rytmu walca, pozostaje jednym z najważniejszych elementów „Zemsty nietoperza”. Dzieło Straussa od ponad 150 lat należy do najpopularniejszych operetek, a krynicka publiczność otrzymała jego efektowną, lokalną odsłonę.

Siódmy dzień festiwalu nie był jednak jedynym wydarzeniem mocno związanym z Krynicą. Podczas ostatniego wspólnego poranka 59. Festiwalu Kiepury na scenie spotkali się dwaj artyści nierozerwalnie związani z miastem – Jan Kiepura oraz Nikifor Krynicki.

Ich fikcyjne spotkanie stało się kanwą musicalu „Eviva l’arte – Niech żyje sztuka!” w wykonaniu Ekstremalnej Grupy Teatralnej z Berestu. W przedstawieniu Kiepura i Nikifor prowadzą wyobrażony dialog, próbując rozstrzygnąć, która ze sztuk jest ważniejsza – muzyka czy malarstwo. Spór staje się jednak pretekstem do szerszej opowieści o znaczeniu sztuki i jej miejscu w życiu człowieka.

Przesłanie przedstawienia jest proste: nie ma potrzeby rozstrzygania, która forma sztuki jest „lepsza”. Najważniejsza jest ta, która płynie z serca – niezależnie od tego, czy rodzi się w melodii, czy w obrazie. Musical był ostatnim familijnym spotkaniem tegorocznego Festiwalu Kiepury.

Festiwal im. Jana Kiepury w Krynicy-Zdroju potrwa do 15 sierpnia. W programie znalazła się jeszcze między innymi „Halka” Opery Śląskiej w Bytomiu, która będzie finałowym wydarzeniem tegorocznej edycji.

Gospodarzem 59. Festiwalu im. Jana Kiepury jest Gmina Krynica-Zdrój, a organizatorem Centrum Kultury w Krynicy-Zdroju.

Komentarze

reklama