Koniec programu Ceny Paliw Niżej. Od wtorku paliwo droższe o 60-90 groszy na litrze
Poniedziałek 31 sierpnia to ostatni dzień obowiązywania rządowego programu Ceny Paliw Niżej. Od wtorku na stacjach w całej Polsce wraca 23-procentowa stawka VAT oraz znikają urzędowe limity, co oznacza skok cen o 60-90 groszy na litrze.
Za sprzedaż paliw powyżej wyznaczonej ceny maksymalnej w ramach programu groziła przy tym stacjom kara finansowa do 1 mln zł. "Po zakończeniu pakietu CPN od 1 września nastąpi przywrócenie 23 proc. stawki podatku VAT, co automatycznie spowoduje podwyżki cen paliw objętych pakietem w sprzedaży detalicznej. Spodziewamy się podwyżek cen benzyn i oleju napędowego w przedziale od 60 do 90 groszy na litrze" - wskazuje Urszula Cieślak z biura Reflex.
Prognozy na wrzesień
Kierowcy muszą liczyć się z wyraźnymi zmianami na pylonach. Według prognoz serwisu e-petrol.pl na pierwszy tydzień września średnie stawki ukształtują się na znacznie wyższym poziomie. Za litr benzyny Pb95 zapłacimy od 7,38 do 7,51 zł. W przypadku Pb98 będzie to od 8,36 do 8,49 zł. W przypadku diesla prognozowany przedział wynosi od 8,19 do 8,33 zł. Autogaz LPG ma kosztować od 2,89 do 2,97 zł.
Spór o finansowanie
Rząd tłumaczy wygaszenie programu brakiem środków w budżecie państwa. Finansowanie ostatnich dwóch tygodni sierpniowej edycji tarczy pochłonęło 495 mln zł, a łączny koszt funkcjonowania całego mechanizmu zamknął się w kwocie od 4,7 do 5 mld zł.
O powodach rezygnacji z dalszych dopłat mówił podczas sobotniego wystąpienia minister energii Miłosz Motyka. Wskazał, że przeszkodą stało się skierowanie przez prezydenta Karola Nawrockiego w lipcu ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów naftowych do Trybunału Konstytucyjnego. Według prezydenta nowe przepisy łamały zasadę, że prawo nie działa wstecz.
- Zaplanowaliśmy program CPN do końca sierpnia, na tyle pozwoliło nam finansowanie z budżetu. Program działałby dalej, gdybyśmy mieli podpisaną, a nie odesłaną do Trybunału Konstytucyjnego ustawę o ponadnormatywnych, nadzwyczajnych zyskach koncernów naftowych. To było działanie polityczne pana prezydenta. Prezydent zablokował finansowanie pakietu CPN na kolejne tygodnie i miesiące. W tej sprawie uległ lobbingowi koncernów, niekoniecznie polskich. Z tego tytułu i z powodu napiętego budżetu, czyli wydatków na obronność, infrastrukturę, edukację, zdrowie czy pomoc społeczną, nie przewidujemy przedłużenia tego pakietu - oświadczył minister Motyka. - Gdyby pan prezydent zmienił zdanie i podpisał ustawę, to niewykluczone, że pakiet działałby dalej - dodał szef resortu.
Już jutro rano kierowcy za każde tankowanie zapłacą według rynkowych stawek z pełnym podatkiem VAT.






