Smartfony kontra dziecięce plecy
Coraz częstszy widok na szkolnych korytarzach to pochylone głowy, wysunięte barki i zaokrąglone plecy. Tak zwana „postawa smartfonowa” przestaje być jedynie określeniem publicystycznym, a staje się realnym problemem zdrowotnym.
Specjaliści szacują, że u około 2–3 procent dzieci z wykrytymi problemami może zostać potwierdzona skolioza. To trójpłaszczyznowe skrzywienie kręgosłupa, którego nie wolno lekceważyć. Nieleczone może prowadzić do przewlekłych dolegliwości bólowych, zaburzeń krążeniowo-oddechowych, zmniejszenia pojemności płuc, a w skrajnych przypadkach wymagać leczenia operacyjnego. Czasem źródłem problemu są wady stóp, asymetria miednicy czy różnice w długości kończyn. Organizm dziecka przez pewien czas kompensuje te zaburzenia, jednak konsekwencje mogą ujawnić się po latach
Fizjoterapeuci zwracają uwagę, że obniża się wiek dzieci z wadami postawy. Coraz częściej problemy dotyczą odcinka szyjnego i obręczy barkowej. Przyczyną są przede wszystkim brak ruchu, wielogodzinne siedzenie oraz nadmierne korzystanie z urządzeń elektronicznych.
Rodzice powinni zwracać uwagę na pierwsze sygnały ostrzegawcze, takie jak nierówne barki, odstająca łopatka, przechylona głowa, asymetria talii czy ubrania „uciekające” na jedną stronę. Wczesne wykrycie nieprawidłowości daje największe szanse na skuteczną terapię i zapobiega utrwaleniu się wady w dorosłym życiu
W marcu program obejmie kolejne sześć tarnowskich szkół, które już zgłosiły się do udziału. Nabór wciąż trwa, a liczba miejsc jest ograniczona. Organizatorzy podkreślają, że chodzi nie tylko o estetykę sylwetki, lecz przede wszystkim o zdrowie, prawidłowy oddech, sprawność i komfort życia w przyszłości.






