Nowy "Hamlet” na Dużej Scenie. Intymna opowieść o ojcostwie i stracie
23 maja na Dużej Scenie odbędzie się prapremiera spektaklu „Mam coś w głębi nie do przedstawienia. HAMLET” w reżyserii Remigiusza Brzyka, z tekstem Pawła Demirskiego. Przedstawienie zapowiada się jako osobista i współczesna interpretacja jednego z najważniejszych dramatów światowej literatury, która podejmuje temat tęsknoty, braku oraz poszukiwania poczucia bezpieczeństwa.
Główny bohater przedstawienia to mężczyzna po czterdziestce, wychowany przez kobiety, który pragnie symbolicznej adopcji i chce sam wybrać swojego ojca. Jego poczucie pustki po stracie rodzica zostaje skonfrontowane z dramatem Hamleta. W spektaklu pojawia się także refleksja nad współczesnym kryzysem męskiej tożsamości, rosnącą frustracją młodych mężczyzn oraz potrzebą ponownego zdefiniowania roli ojca we współczesnym świecie.
Twórcy podkreślają, że spektakl jest także próbą przyjrzenia się współczesnemu rodzicielstwu – pełnemu nowych oczekiwań, mitów i stereotypów. To przede wszystkim konfrontacja z pytaniem, czym jest ojcostwo i jak wpływa ono na sposób przeżywania męskości.
Za scenografię i kostiumy odpowiada Marika Wojciechowska, muzykę skomponował Jacek Grudzień, a choreografię przygotowała Anna Obszańska. W obsadzie znaleźli się Michał Badeński, Bogdan Brzyski, Małgorzata Gałkowska, Roman Gancarczyk, Krzysztof Globisz, Zbigniew W. Kaleta, Paulina Kondrak, Radosław Krzyżowski, Filip Perkowski, Przemysław Przestrzelski oraz Kamil Pudlik. Inspicjentem spektaklu jest Zbigniew S. Kaleta.
Nowa inscenizacja zapowiada się jako powrót Pawła Demirskiego do teatru po kilkuletniej przerwie, w czasie której tworzył scenariusze telewizyjne. „Mam coś w głębi nie do przedstawienia. HAMLET” ma być nie tylko reinterpretacją klasyki, lecz także współczesnym komentarzem do relacji rodzinnych, tożsamości i potrzeby bliskości.






